Właśnie tego dnia, w świątecznej atmosferze nowojorskiego portu, U.S. Navy zaprezentowała publicznie jedną z najnowocześniejszych i najbardziej dynamicznych broni morskich swoich czasów – ścigacze torpedowe, czyli w amerykańskiej terminologii Patrol Torpedo Boats (w skrócie PT-boats).
Cztery szybkie jednostki, niskie, smukłe i niemal ślizgające się po wodzie, przecięły wody New York Harbor z ogromną prędkością, wzbudzając zainteresowanie prasy, przechodniów i obserwatorów wojskowych. Były to ćwiczenia pokazowe, a zarazem demonstracja gotowości Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych – skierowana zarówno do własnego społeczeństwa, jak i do potencjalnych przeciwników.
Nie był to przypadek. PT-boats były wówczas bronią nową, eksperymentalną i obiecującą. Zaprojektowane jako szybkie jednostki uderzeniowe, zdolne do ataków torpedowych, zadań patrolowych i dywersyjnych, miały stać się morskim odpowiednikiem kawalerii – lekkiej, szybkiej i śmiercionośnej.