Jesienią 1989 roku w ogrodach ambasady RFN w Pradze stały setki porzuconych Trabantów. Zdjęcia przedstawiające ich rzędy — często z otwartymi drzwiami i pozostawionymi w środku przedmiotami codziennego użytku — obiegły światowe media. Po wyjeździe uchodźców samochody przez pewien czas pozostawały na miejscu niczym improwizowany pomnik rozpadającego się państwa. Ostatecznie większość z nich została usunięta lub zezłomowana.
Rzeźba Černego jest więc nie tylko metaforą, lecz także artystycznym wspomnieniem tych niezwykłych scen z końca zimnej wojny.
W 1990 roku rzeźbiarz wziął prawdziwego Trabanta i zamontował pod nim cztery realistyczne ludzkie nogi. Tę instalację ustawił pod ambasadą RFN i była to oczywiście efemeryczna realizacja. Później dopiero powstała obecnie istniejąca rzeźba. Powstało jej kilka metalowych odlewów a jedna z nich trafiła do Galerii Narodowej w Pradze.
Twórczość Davida Černego często wykorzystuje groteskę i prowokację jako narzędzia komentowania historii i polityki. „Quo Vadis” należy do jego najwcześniejszych, ale zarazem najbardziej sugestywnych realizacji. Rzeźba pokazuje, że w sztuce Europy Środkowej ironia bywa jednym z najtrafniejszych sposobów opowiadania o doświadczeniu systemów totalitarnych. Trabant, który wreszcie rusza w drogę, jest obrazem prostym — a jednocześnie niezwykle sugestywnym. Symbolizuje moment, w którym historia zaczęła się poruszać szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
David Černý we wspomnianym wyżej artykule Mariusza Szczygła wyznał, że za największą sferę twórczą uważa seks, dlatego lata twórczości może przeliczyć na ilość wyprodukowanej spermy. Oblicza, że w tej chwili jest to już ponad 35 litrów ... To wyznanie napawa nas raczej niesmakiem, niż uznaniem dla jego luzackiego sposobu wyrażania się.