Walka polskiego Kościoła z erotycznymi pocztówkami



Ilona Osińska i Piotr Mierzejewski





W kręgach artystycznych pocztówki erotyczne uważano za pomoc dydaktyczną do studium aktu.





Na przełomie XIX i XX wieku, zwłaszcza w latach 1895–1914, w Europie Zachodniej – przede wszystkim we Francji i w Niemczech – rozwinął się prawdziwy przemysł pocztówek z aktami kobiecymi. Paryż był wówczas światowym centrum fotografii, mody i artystycznego liberalizmu, a zarazem azylem dla twórców przekraczających granice obyczajowe. W dzielnicach Montmartre i Pigalle działały dziesiątki małych atelier fotograficznych, które masowo oferowały tzw. carte postale artistique – pocztówki artystyczne przedstawiające półnagie lub całkowicie obnażone kobiety: modelki, aktorki kabaretowe i kurtyzany.


-----Wiele zdjęć z tamtego okresu emanowało piktorializmem [1], a więc postawą, w której ciało było symbolem nastroju, a nie tylko przedmiotem seksualnego pożądania. Fotografie te sprzedawano w eleganckich teczkach jako sztukę akademicką lub – mniej oficjalnie – jako materiały erotyczne. Pocztówki, sygnowane nazwiskami lub pseudonimami (np. Jean Agélou, Julien Mandel, Léon Courteau), dziś stanowią kolekcjonerskie rarytasy. Był to czas, kiedy grzech i sztuka spotkały się w jednym formacie pocztowym, a Paryż, stolica światowej zmysłowości, zyskał nowe, fotograficzne oblicze: migawkowe, pozornie banalne, a jednak rewolucyjne.






Pocztówki erotyczne znajdowały zapalonych kolekcjonerów wśród inteligencji i artystów.




-----Choć w zaborach polskich nie istniała swoboda obyczajowa porównywalna z paryską, echa tej mody dotarły także do Warszawy, Krakowa, Lwowa i Poznania. Pocztówki erotyczne sprowadzano potajemnie z Zachodu, najczęściej z Niemiec, Austrii i Francji. W Galicji, pod rządami austriackimi, cenzura była stosunkowo łagodna. Sklepy z „obrazkami artystycznymi” działały między innymi przy ul. Floriańskiej w Krakowie i na lwowskiej ul. Akademickiej. W Królestwie Polskim kolportaż pocztówek o charakterze „niemoralnym” było przestępstwem, lecz mimo to krążyły one w prywatnych kolekcjach, zwłaszcza w środowiskach inteligencji i artystów.


-----W Warszawie w latach 1898 – 1914 działał Tadeusz Bukowski, członek Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego. Zachowane katalogi i wzmianki prasowe świadczą, że był amatorem-artystą, nie zawodowym fotografem atelierowym. Utrzymane w estetyce piktorializmu i symbolizmu secesyjnego jego fotografie aktu należą dziś do najciekawszych polskich prób artystycznego dialogu z Zachodem.


-----W ówczesnej prasie polskiej zalew pocztówek erotycznych bywał potępiany, ale i z wyraźną fascynacją opisywany. Tygodnik Ilustrowany w 1909 roku pisał o „zalewie pocztówek francuskich o treści śmiałej, graniczącej z nieprzyzwoitością, które młodzież warszawska kolekcjonuje z gorliwością godną lepszej sprawy”. W dużych środowiskach artystycznych – na przykład w krakowskiej „Zielonej Sowie” czy warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych – fotografie te traktowano nawet jako bardzo przydatną pomoc dydaktyczną do studium aktu.






Duchowieństwo postrzegało pocztówki erotyczne za przejaw "zachodniego zepsucia".



-----Granica między sztuką a pornografią zdjęć na pocztówkach była płynna – zależna od kontekstu, odbiorcy i sposobu prezentacji. Kościół w Polsce, rozbity w trzech zaborach, wielokrotnie sprzeciwiał się rozpowszechnianiu „obrazków niemoralnych”, choć nie zawsze mówił o nich wprost.


-----Już pod koniec XIX wieku duchowieństwo postrzegało fotografię – podobnie jak później kino – jako medium niebezpieczne. Sam fakt masowego reprodukowania nagiego ciała budził sprzeciw. Zrazu uznawano erotyczne pocztówki za przejaw „zachodniego zepsucia”, z czasem jednak stały się one przedmiotem moralnej refleksji i duszpasterskich przestrog. Fotografia uczyła patrzeć bez wstydu, a Kościół dostrzegał w tym zagrożenie duchowe – nowoczesność otwierała oczy, ale zamykała sumienia.






Przykłady "diabelskiej mowy kartonowej".



-----W 1908 roku lwowski Przewodnik Katolicki pisał: „Nowa zaraza obrazków bezwstydu szerzy się wśród młodzieży, zatruwając wyobraźnię i duszę.” Z kolei warszawski Posłaniec Serca Jezusowego apelował: „Rodzice niechaj pilnują, jakich kart pocztowych używają synowie i córki, bo wśród nich szerzą się kartki zgorszenia, sprowadzane z Francji.”


-----Nie zachował się niestety sprzed I wojny światowej żaden ogólnopolski list pasterski dotyczący bezpośrednio stosunku Kościoła do zjawiska pocztówek erotycznych, ale lokalne duchowieństwo podejmowało temat coraz częściej, zwłaszcza w miastach.


-----W Krakowie w 1909 roku ks. Stanisław Stojałowski, znany kaznodzieja ludowy i redaktor Wieńca i Pszczółki, potępił „rozpustne wizerunki kobiet” sprowadzane z Wiednia i Berlina, nazywając je „diabelską mową kartonową”. W Poznaniu Przewodnik Katolicki (1912) ostrzegał przed „francuską modą na akty kobiece”, które „udają sztukę, a są jedynie handlem zmysłów”. We Lwowie duchowni z ambon przestrzegali wiernych, by nie kupować „pocztówek paryskich, które zbrukały już dusze tylu młodych w stolicy Francji”. Temat łączono z potępieniem kabaretów, kinematografów i „literatury plugastwa”.


-----W zakonnych szkołach Galicji katecheci żarliwie tłumaczyli uczniom i uczennicom, że takie pocztówki są „bramą do zguby duszy”, a „czystość oczu jest początkiem czystości serca”.






Dla duszpasterzy pocztówki erotyczne stały się symbolem niebezpiecznej wolności oka.



-----Od końca XIX wieku po lata 30. XX wieku Kościół w Polsce widział w erotycznych pocztówkach symbol upadku moralnego Zachodu. Choć rzadko nazywano je wprost, utożsamiano z „nieczystymi obrazami”. Z perspektywy socjologicznej był to jeden z pierwszych przykładów konfliktu między religią a kulturą wizualną, jaki później powróci w sporach o kino, telewizję i Internet.


-----Paradoksalnie, gdy Kościół potępiał pocztówki erotyczne, artystyczny akt kobiecy – w malarstwie i rzeźbie – coraz częściej gościł w galeriach, również tych odwiedzanych przez duchownych. Problemem nie była zatem nagość, lecz jej masowość i dostępność. Fotografia demokratyzowała zmysłowość – i to właśnie budziło lęk.


-----Język ówczesnych kazań i artykułów prasowych – pełen pasji, apeli i retoryki czystości – jest dziś cennym dokumentem epoki, w której widzenie stało się aktem moralnym. Dla ówczesnych duszpasterzy mała karta pocztowa była symbolem niebezpiecznej wolności – wolności oka.






Wartość dydaktyczna takich pocztówek była nie do przecenienia ...



-----Warto dodać, że obok pocztówek artystycznych, inspirowanych symbolizmem i piktorializmem, w obiegu znajdowały się również bardzo liczne druki o charakterze czysto pornograficznym. Nie sprzedawano ich w księgarniach ani salonach fotograficznych, lecz w podziemnym obiegu – przez naganiaczy do domów publicznych, dorożkarzy, kelnerów i szatniarzy w lokalach gastronomicznych. Były to zazwyczaj nader prymitywne reprodukcje zachodnich wzorów, pozbawione walorów artystycznych, lecz stanowiące wówczas towar pożądany i przede wszystkim dochodowy. Ten równoległy, nazwijmy go „ciemnym” nurtem pocztówki erotycznej – funkcjonujący w świecie nocnych lokali, spelunek i kabaretów – zasługuje na osobne omówienie. To temat, który wymaga zupełnie innego podejścia: nie estetycznego, lecz społeczno-kryminalnego, opisującego mechanizmy handlu obrazem, pożądaniem i wstydem w miejskim półświatku przełomu wieków.





PRZYPISY


[1] Piktorializm - nurt w fotografii przełomu XIX i XX wieku, który traktował zdjęcie nie jako dokument, lecz jako dzieło sztuki o malarskim nastroju i subiektywnym wyrazie. Charakteryzował się miękkim światłem, rozmytym konturem i nastrojowością, dążąc do tego, by fotografia dorównała malarstwu i symbolicznej poezji obrazu.


[2] Symbolistyczny akt to przedstawienie nagiego (często kobiecego) ciała, które nie jest portretem modelki, lecz uosobieniem idei – np. marzenia, grzechu, czystości, śmierci, natchnienia, melancholii, zanurzone jest w atmosferze snu, ciszy, światła, półcienia, jakby ciało było widmowe, prześnione. W praktyce – malarze i fotografowie symbolistyczni przedstawiali kobiece ciało nie po to, by je pokazać, lecz by przez nie coś wyrazić.


BIBLIOGRAFIA SELEKTYWNA


- Uwe Scheid Collection. 1000 Nudes. A History of Erotic Photography from 1839-1939. Taschen, Köln.

- Przewodnik Katolicki, Lwów–Poznań, lata 1908–1913 (artykuły moralne o „zarazie obrazków bezwstydu”).

- Tygodnik Ilustrowany, Warszawa, nr 18, 1909.

- Posłaniec Serca Jezusowego, Warszawa 1908.

- Stojałowski, Stanisław: kazania zebrane, Kraków 1910.

- Gieysztor, Aleksander: Fotografia artystyczna w Polsce do 1914 roku, Warszawa 1974.

- Chojnacka, Ewa: Akt w sztuce polskiej 1890–1939, Kraków 1998.

- Dziuban, Antoni: Moralność i obraz. Katolicka krytyka kultury wizualnej w Polsce 1890–1939, Warszawa 2011.

- McCauley, Elizabeth Anne: A+A: Erotic Postcards and the Modern Image, New York 1996. Rouillé, André: La photographie en France au XIXe siècle, Paris 1989.