Paleta do wypicia.
Toulouse-Lautrec i zielona wróżka





ILONA OSIŃSKA & PIOTR MIERZEJEWSKI

​





Henri de Toulouse-Lautrec, „Pan Boileau w kawiarni”, 1893. Zielonkawy napój na stoliku to prawdopodobnie absynt czyli słynna „zielona wróżka”. Cleveland Museum of Art.




Jak świat światem, a pędzel pędzlem, malarz musi znać się na kolorach. Pierre Bonnard [1] postanowił sprawdzić je również od środka. A jak? Opróżniając kolejne kieliszki. Za barem stał Henri de Toulouse-Lautrec [2], człowiek, któremu równie chętnie powierzano reklamę kabaretu, jak należało odradzać opiekę nad trzeźwością gości i cnotą niewieścią.


Była sobota 16 lutego 1895 roku. W paryskim mieszkaniu Julii i Alexandre’a Natansonów [3] odbywało się przyjęcie, podczas którego Lautrec serwował własne koktajle. Z ogoloną głową, ubrany na biało, z amerykańską flagą owiniętą wokół pasa, wyglądał zapewne jak mistrz ceremonii osobliwego kultu. Wśród zgromadzonych nie brakowało artystów i pisarzy. Warunki do eksperymentu były doskonałe.





Zaproszenie na przyjęcie u Natansonów, zaprojektowane przez Toulouse-Lautreca w lutym 1895 roku. Zapowiedziane „amerykańskie i inne drinki” serwował sam artysta.




Według anegdoty przytoczonej później przez Noëla Arnauda [4] Bonnard wybierał napoje według kolorów, aż wyczerpał wszystkie tony swojej palety. Zakończył tę pracowitą degustację kompletnie pijany w umywalni. Malarskie oko wytrzymało zatem więcej niż reszta organizmu. Opowieść należy do barwnej legendy paryskiej bohemy, lecz trudno odmówić jej zawodowej logiki: skoro gospodarz baru komponował, gość oceniał kolorystykę. Tyle że każda kolejna ocena wymagała wychylenia kieliszka. Krytyka artystyczna rzadko bywała aż tak wyczerpująca.


Sam Lautrec szczególną słabość miał do zieleni. Nie każdej — przede wszystkim tej zamkniętej w butelce absyntu. „Zielona wróżka”, jak nazywano ten mocny trunek, oczarowała wielu bywalców paryskich pracowni i kawiarń. Lautrec należał do jej gorliwych wielbicieli. Muzeum Absyntu w Auvers-sur-Oise przypomina, że wraz z Gauguinem wprowadzał w jej towarzystwo także Vincenta van Gogha. Wróżka miała więc znakomite znajomości i najwyraźniej nie potrzebowała reklamy, nawet wykonanej przez samego Lautreca.


Z czasem jednak kieliszek przestał być rekwizytem dowcipnego bywalca kabaretów. Uzależnienie niszczyło zdrowie malarza i coraz bardziej utrudniało mu pracę. W 1899 roku trafił do zakładu leczniczego. Rysował tam z pamięci sceny cyrkowe, próbując przekonać lekarzy, że odzyskał sprawność umysłu. Po wyjściu wrócił jednak do picia i dawnego stylu życia. Zmarł 9 września 1901 roku, mając zaledwie 36 lat. Do przedwczesnej śmierci przyczyniły się zarówno alkoholizm, jak i kiła.


Bonnardowi kolorowa degustacja zabrała ledwie jeden wieczór. Lautrecowi wieloletnia zażyłość z zieloną wróżką pomogła odebrać resztę życia. W jego palecie w końcu zabrakło najważniejszego koloru — koloru przyszłości.




____________________________________


PRZYPISY

[1] Pierre Bonnard (1867–1947) — francuski malarz i grafik, współtwórca grupy nabistów, znany z wyrafinowanego operowania kolorem. Malował przede wszystkim kameralne sceny codziennego życia, wnętrza, akty i pejzaże.

[2] Henri de Toulouse-Lautrec (1864–1901) — francuski malarz, grafik i jeden z pionierów nowoczesnego plakatu, niezrównany kronikarz nocnego życia paryskiego Montmartre’u. Uwieczniał artystów kabaretowych, tancerki i mieszkanki domów publicznych, łącząc przenikliwość obserwacji z wrażliwością na ich codzienność.

[3] Julia i Alexandre Natansonowie — gospodarze paryskiego salonu skupiającego artystów i pisarzy, mecenasi m.in. Édouarda Vuillarda. Alexandre Natanson (1867–1936), pochodzący z rodziny polskich Żydów, wraz z braćmi prowadził awangardowe czasopismo „La Revue blanche”, odpowiadając za jego administrację i finansowanie.

[4] Noël Arnaud (1919–2003) — francuski pisarz, związany z surrealizmem, współzałożyciel eksperymentalnej grupy literackiej Oulipo. Anegdotę o barwnych drinkach przytoczył w książce Alfred Jarry, d’Ubu roi au docteur Faustroll (1974) nie był świadkiem opisywanego przyjęcia.



​




O sztuce i jej nieoczywistych historiach 👉 osinska-mierzejewski.info

​





Michałki nie tylko artystyczne

Ilona Osińska & Piotr Mierzejewski

od 2024