Trzy wiersze wybrane z "Posłania do dusz"
POZDROWIENIE
Miłość nam! moja Miła — Bądźmy pozdrowieni!
Niech będą niezmącone warg naszych zachwyty!...
Miłość nam! Jasny puchar aż do dna wypity!...
Oto kwitnę, a duch mój miłością się pieni!...
Przed nami tajne drogi naniebnych przestrzeni,
Przed nami mórz odmęty, dumnych turnic szczyty -
Miłość nam ! moja Miła — Bądźmy pozdrowieni!
Niech będą niezmącone warg naszych zachwyty!...
Słońce, nasz dobry kapłan, łąki nam zieleni —
Pójdźmy całować stopą trawy szmaragd lity,
Stańmy się: Słowo Ciałem — dwa Miłości mity,
Wykwitłe z niezgłębionej dusz naszych bezdeni...
Miłość nam ! moja Miła — Bądźmy pozdrowieni!
NA POCAŁUNKI MIŁEJ
Kędyś się, moja Miła, pocałunków uczyła?
Iż takie są upojone, wonne i sycące...
Zali ci mistrzem było płomienne lata Słońce?
Zaż krąży w nieb i gore słoneczna moc opiła?..
Pożywam z ust twych, Miła i piję z warg twych, Miła,
A oto spichrz są wieczny i źródło są bezkońce...
Kędyś się, moja Miła, pocałunków uczyła.
Iż takie są upojne, wonne i sycące...
Z nad jakiej-żeś to wody, rodzącej sny, przybyła ?
Na jakiej, śród uroczysk uśpionej, kwiatów łące
Zebrałaś woń, od której do dna się szałem mącę...
Skądże, mów, ust twych słodki, przemożny czar, skąd siła?...
Kędyś się, moja Miła, pocałunków uczyła?...
PIECZĘĆ SIEDM I CAŁUNKÓW.
Pieczęcią siedmi całunków zawrzyjmy Głąb: tajemnice,
Które w naszej Miłości mrocznym się tają przestworze...
Niechaj zostanie milczące, co się objawić nie może
I niechaj w mrokach zachowa najsłodsze, najświętsze swe lice...
Tajemnic tych świadomością syć się, jak ja się nią sycę
I wesel się, moja Miła, i w słodkiej, dumnej pokorze
Pieczęcią siedmi całunków zawrzyjmy Głąb: tajemnice,
Które w naszej Miłości mrocznym się tają przestworze...
Otom jest kapłan wybrany, iżbym stróżował świątnicę
Miłości... Otom pomazan, na duszy znamię mam boże.
O, Miła moja, pójdź ku mnie — niech usta na ustach twych złożę!
O, pójdź! jednocząca w mych oczach niewiastę, kapłankę, dziewicę:
Pieczęcią siedmi całunków zawrzyjmy Głąb: tajemnice...