W okresie międzywojennym Sopot – będący częścią Wolnego Miasta Gdańska – uchodził za miejsce luksusu, rozrywki i światowej elegancji. Symbolem tego stała się działalność słynnego kasyna, które przyciągało mnóstwo gości z Niemiec, Polski i wielu krajów europejskich. Dzięki swojej popularności zyskało miano „Monte Carlo Północy”. W 1927 roku, zyskane dochody pozwoliły na budowę luksusowego Kasino-Hotelu, znanego dziś jako Grand Hotel.
---Dla wielu Polaków, zwłaszcza środowisk patriotycznych i prawicowych, kasyno jawiło się jednak symbolem nie tylko obcej dominacji, ale i moralnego zagrożenia. Polska prasa narodowa i katolicka ostrzegała rodaków przed gubieniem pieniędzy w sopockiej jaskini hazardu. Argumentowano, że każda wydana w niej złotówka wzbogaca budżet Wolnego Miasta, w praktyce kontrolowanego przez Niemców, i tym samym działa przeciwko interesom Rzeczypospolitej. Apelowano, by patrioci nie dawali się kusić blaskowi ruletki i baccarat, lecz wspierali polską gospodarkę i kulturę. Bojkot kasyna przedstawiano więc jako akt nie tylko moralny, ale i narodowy – walkę o to, by polskie elity nie ulegały kosmopolitycznym pokusom.
---W dyskursie prawicowych gazet pojawiały się regularnie mocne akcenty antysemickie. Publicyści oskarżali Żydów o to, że ignorowali narodowe apele i wciąż tłumnie odwiedzali sopockie salony gry. W prasie endeckiej powtarzano stereotypy o „żydowskich bankierach i spekulantach”, którzy mieli być najbardziej związani z hazardem i świadomie bojkot patriotyczny łamać. Takie narracje wpisywały się mocno w szeroki kontekst ówczesnych nastrojów społecznych w Polsce, gdzie ruch narodowy i skrajna prawica starały się przeciwstawiać „zdrową polskość” wpływom obcych, w tym zarówno niemieckim, jak i żydowskim. Typowe przykłady tego zjawiska daliśmy m.in. tutaj.
---W praktyce bojkot sopockiego kasyna w Sopocie miał raczej ograniczony zasięg. Wielu przedstawicieli polskich elit, zwłaszcza ze środowisk arystokratycznych, artystycznych i zamożnej inteligencji, traktowało Sopot i jego "jaskinię" jako atrakcyjne miejsce spotkań towarzyskich. Mimo wielu kampanii prasowych i patriotycznych odezw, kasyno sopockie pozostawało silnym magnesem, a zjawisko bojkotu miało przede wszystkim wymiar symboliczny i polityczny. Dziś pamięć o tych apelach o bojkot pokazuje, jak silnie moralne i narodowe kwestie splatały się w dwudziestoleciu międzywojennym z codziennymi praktykami życia towarzyskiego. W Sopocie, mieście o szczególnym statusie prawnym i kulturowym, kasyno stawało się polem walki o lojalność narodową, a jednocześnie narzędziem do wyrażania niechęci wobec „obcych” – zarówno niemieckich, jak i żydowskich.