- laska-starosci
- zaba-na-krzyzu1
- nicolas-guagnini
- trabant-pomnik
- ptak-samopoznania
- kostya-lupanov
- waldemar-schroder
- miguel-corrubias
- spodnie-wagina
- herran-satyr
- jezus-maria-incompositus
- walid-ebeid
- walid-ebeid
- walid-ebeid1
- piss-christ
- frida-kahlo
- arkhip-kuindzhi
- archip-kuindzi
- smiling-spider
- cezanne-skulls
- beata-czapska
- frida-diego-banknot
- siemiradzki-kobieta-albo-waza
- siemiradzki
- malcolm-t-liepke
- madonna-kolekcja-obrazow
- hopper-railrod sunset
- lev-trotsky
- tomasz-koper-ziarno
- tomasz-koper-ziarno
- agnieszka-wagner
- kamila-kowalik
- ekslibris
- femme-qui-pisse
- bron-jej
- juan-pantaleon
- rorris-angelika
- totem
- sasna-hitler
- picabia
- francis-picabia
- czarownice
- czarownice
- ilona-osinska
- lampa-filozofow
- szczypas
- hitlerowska-matka-boska
- princess
- madonna-child
- laurie-simmons
- pawiak-sprzedany
- lorenzo-aguirre
- gala-milovskaya
- abel-warshawsky
- xavier-sager
- banksy-toxic-mary
- corrubias-francisco-franco
LORENZO AGUIRRE (1884-1942)
Malarz, którego generał Franco próbował wymazać z historii
ILONA OSIŃSKA & PIOTR MIERZEJEWSKI
Lorenzo Aguirre z żoną Franciscą Benito Rivas oraz trzema córkami: z prawej najstarsza Francisca,
z lewej Margarita, pośrodku — najmłodsza Jesusa. Fotografia z roku 1936 (?), wyraźnie retuszowana.
W celi śmierci Lorenzo Aguirre nie malował już obrazów przeznaczonych na wystawy. Na kilku kartkach papieru napisał i zilustrował akwarelami trzy bajki. Po jednej dla każdej córki. Dziewczynki miały wtedy siedem, dziewięć i jedenaście lat. Ich ojciec wiedział, że nie zobaczy, jak dorastają. Reżim generała Franco skazał go na śmierć przez uduszenie garotą. Rankiem 6 października 1942 roku w madryckim więzieniu Porlier żelazna obręcz zacisnęła się na szyi artysty.
Dożył pięćdziesięciu siedem lat. Po jego śmierci próbowano usunąć nie tylko człowieka, lecz także wszelką pamięć o nim. Jednak pozostały obrazy, trzy dziecięce opowieści i córka, która po latach stała się jedną z ważniejszych poetek hiszpańskich XX wieku.
Pomiędzy Nawarrą a światłem Alicante
Lorenzo Victoriano Aguirre Sánchez urodził się 14 listopada 1884 roku w Pampelunie. Kiedy był małym dzieckiem, jego rodzina przeniosła się do Alicante. To tam rozpoczął naukę rysunku i malarstwa, najpierw pod kierunkiem Lorenza Casanovy, później Lorenza Pericása. Nawarra dała mu pamięć rodzinnego pochodzenia, Alicante — światło, kolor i pejzaż, do których powracał przez całe życie.
W 1904 roku uzyskał w Madrycie tytuł profesora rysunku. Studiował dzieła dawnych mistrzów, ale interesowały go również nowe formy ilustracji, karykatury, plakatu i scenografii. Podczas pobytu we Francji pracował w zespole scenografów Opery Paryskiej. W następnych latach wystawiał obrazy, publikował rysunki w prasie i zdobywał nagrody. W 1925 roku otrzymał złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuk Dekoracyjnych w Paryżu, a rok później medal na Krajowej Wystawie Sztuk Pięknych w Madrycie.
Nie był artystą jednego stylu. Malował intymne portrety, sceny społeczne, pejzaże Alicante i Morairy, cyrkowców, rybaków oraz ludzi zepchniętych na obrzeża dostatniego społeczeństwa. Projektował plakaty i współtworzył oprawę pierwszych obchodów Fogueres de Sant Joan w Alicante. Potrafił połączyć akademicki warsztat z nowoczesną, niekiedy niemal art déco, syntetycznością rysunku. W zbiorach Museo Reina Sofía znajduje się dziś pięć jego prac, między innymi Noche de verbena, Café de Fornos, Luz divina oraz wykonana w więzieniu Cabeza de vasco (Porlier). Największy zespół dzieł Aguirre’a posiada obecnie Museo de Bellas Artes de Alicante — MUBAG, któremu rodzina artysty przekazała ponad sto obrazów i rysunków. [1]
Lorenzo Aguirre, Autoportret (1929), olej.
Malarz z policyjną legitymacją
Życie Aguirre’a miało także drugą, pozornie trudną do pogodzenia ze sztuką stronę. Był zawodowym ... policjantem! Uczył rysunku w szkole policyjnej, a z czasem objął w niej stanowisko kierownicze. Po wybuchu wojny domowej pozostał lojalny wobec legalnego rządu Republiki Hiszpańskiej. We wrześniu 1936 roku został mianowany szefem policji w Madrycie, co niestety przesądziło o jego losie. [2]
Po zwycięstwie frankistów każdy wyższy funkcjonariusz republikańskiego państwa stawał się potencjalnym wrogiem tryumfujących faszystów. Aguirre dodatkowo związał się z komunistami, a jego nazwisko próbowano połączyć z zabójstwem monarchistycznego polityka José Calva Sotela w lipcu 1936 roku, wydarzeniem wykorzystywanym później przez propagandę jako jedno z usprawiedliwień wojskowego zamachu stanu.
Najnowsze badania prowadzone przy okazji przygotowywania do druku więziennych bajek wskazują na sprzeczności w zeznaniach obciążających malarza. Jeden z kluczowych świadków twierdził, że został nagle przeniesiony z Madrytu, aby nie mógł zapobiec zamachowi. Zachowane listy płac oraz jego późniejsze zeznania dowodzą, że do takiego przeniesienia nie doszło. Nie jest to jeszcze pełna, krytyczna edycja akt procesu, ale już wcześniej historycy podważali przypisywanie Aguirre’owi odpowiedzialności za śmierć Jose Calva Sotela. [3]
W rzeczywistości skazano go pod charakterystycznym dla frankistowskiego sądownictwa zarzutem „wspierania rebelii”. Parodia sprawiedliwości! O bunt oskarżono człowieka, który pozostał wierny prawowitemu rządowi - zwycięscy buntownicy mianowali buntownikami pokonanych praworządnych.
Lorenzo Aguirre, El picador.
Droga, która nie prowadziła do ocalenia
W 1939 roku, w związku z upadkiem Drugiej Republiki Hiszpańskiej, Aguirre wraz z żoną, Franciscą Benito Rivas, trzema córkami i teściową znalazł się we Francji. Przez pewien czas próbował sprzedawać rysunki i akwarele na ulicach Paryża. Później rodzina zamieszkała w Hawrze, licząc, że dostaną się na jakiś statek płynący do Ameryki Łacińskiej. Statek dla nich nigdy nie nadszedł, za to nadeszli Niemcy. Hotel, w którym mieszkali, znajdował się w pobliżu portu i dworca - obiektów silnie bombardowanych po niemieckiej inwazji.
Aguirre malował wtedy normandzkie pejzaże i portowe widoki, jak gdyby każde wyjście ku morzu mogło stać się obietnicą ratunku. Rodzina postanowiła wrócić do Hiszpanii, mimo iż trwał w niej bezlistosny terror frankistów. Była to decyzja rozpaczliwa, wręcz tragiczna, lecz w okupowanej Francji również groziło im aresztowanie przez Gestapo. Na granicy Lorenzo Aguirre został aresztowany. Najpierw osadzono go w więzieniu Ondarreta w San Sebastián, a 8 lutego 1941 roku przewieziono do Porlier w Madrycie. Tam czekał na wykonanie wyroku.
Trzy dziewczynki na kolanach
16 lipca 1942 roku, w dniu świętej Carmen, trzy córki malarza stanęły przed Carmen Franco, córką hiszpańskiego dyktatora. Wręczyły jej kwiaty, uklękły i błagały o wstawienie się za ułaskawienie ojca. Dorosłym trudno byłoby uwierzyć, że ktoś taki jak Franco, zwany wasalem Hitlera, wzruszy się i okaże wielkoduszność. Dzieci miały jednak prawo łudzić się, że trzy klęczące małe dziewczynki potrafią uratować jednego człowieka.
Oczekiwana ddpowiedź nigdy nie nadeszła. Franco nie skorzystał z prawa łaski. Osiemdziesiąt dwa dni później 6 października 1942 roku Aguirre został stracony garotą. Według relacji zachowanej w rodzinie, inni więźniowie polityczni zostali zmuszeni do oglądania egzekucji. Malarz miał nawet próbować uspokajać denerwującego się kata, zdejmując z niego moralną odpowiedzialność za wykonywaną pracę.
Trudno o bardziej przejmujący finał życia człowieka, którego oskarżyciele przedstawiali jako niebezpiecznego zbrodniarza.
Lorenzo Aguirre, Cabeza de vasco (Porlier).
Ostatnia wystawa w celi
Przed śmiercią Aguirre pożegnał się listownie z żoną. Dla córek wybrał jednak inną formę rozstania — taką, którą rozumiał najlepiej jako ojciec, rysownik i człowiek zafascynowany opowiadaniem historii. Każdej napisał osobną bajkę, dostosowaną do jej charakteru. Tekstom towarzyszyły barwne ilustracje wykonane akwarelą:
- La cucarachita presumida, przeznaczona dla Margarity, opowiada o próżności, krzywdzie i rezygnacji z zemsty. Bohaterka ma pomagać potrzebującym, nawet jeżeli wcześniej postępowali wobec niej źle. Człowiek czekający na egzekucję nie przekazał dziecku nienawiści do swoich prześladowców.
- Marimiaumiaumiau y Marrañauñauñau, napisana dla córki Jesusy, nazywanej w rodzinie Susy, mówi o współdziałaniu. Mali i pozornie bezsilni mogą obalić najpotężniejszego ogra, jeżeli połączą siły. W więziennej baśni trudno nie usłyszeć politycznego podtekstu, ale nie jest to jakaś agitka. Najważniejsza pozostaje dziecięca opowieść o odwadze i solidarności.
- Francisca, nazywana Pacą, otrzymała La ranita mágica — historię o miłości wydającej się niemożliwą, lecz osiągalnej dzięki wytrwałości. Aguirre ukrył w niej również ślady prowadzące ku twórczości Vicente Blasca Ibáñeza, pisarza podziwianego przez malarza, a zakazanego przez reżim. Ojciec pozostawił córce nie tylko baśń, lecz także przyszłą lekturę i dyskretny szyfr wolności. [4]
Te niewielkie kartki są czymś więcej niż więzienną pamiątką. Stanowią ostatnie dzieło artysty: potrójny portret córek wykonany bez przedstawienia ich twarzy. Każdą rozpoznał poprzez cechy charakteru, lęki i możliwości. Zamiast własnej rozpaczy podarował im zasady, które miały pomagać żyć po jego śmierci.
Lorenzo Aguirre, Luz Divina.
Skazany po raz drugi — na niepamięć
Egzekucja nie zakończyła prześladowania. W 1947 roku, pięć lat po śmierci Aguirre’a, jego sprawą zajmował się jeszcze Trybunał do spraw Zwalczania Masonerii i Komunizmu. Postępowanie umorzono, gdy nie zdołano dowieść, że nieżyjący od pięciu lat malarz był masonem. [5]
Według relacji rodzinnej, utrwalonej później przez poetę Félixa Grande, po egzekucji wydano także polecenie usunięcia nazwiska Aguirre’a z encyklopedii Espasa, w której wcześniej przedstawiano go jako cenionego artystę i reprodukowano jego obraz El picador. Nie udało się dotąd wskazać opublikowanego dokumentu zawierającego sam rozkaz, dlatego należy mówić raczej o przekazie zachowanym przez rodzinę, a nie o w pełni udokumentowanej decyzji administracyjnej. Faktem pozostaje jednak, że twórca obecny przed wojną na wystawach i łamach najważniejszych czasopism niemal zniknął na całe dziesięciolecia z hiszpańskiej historii sztuki. Félix Grande, mąż Franciski Aguirre, nazwał go później w poemacie El desterrado del Espasa — „wygnańcem z Espasy”. [6]
Obrazy przetrwały przede wszystkim dzięki rodzinie. Powracały stopniowo: na wystawach w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, następnie w Alicante. W 2025 roku MUBAG zaprezentował ponad sto prac na wystawie Modernidad y valentía. La colección más íntima de Lorenzo Aguirre. Wtedy po raz pierwszy publicznie pokazano również trzy ilustrowane bajki z Porlier. Rok później ukazał się obszerny katalog ekspozycji, a projekt wydawniczy La cucarachita presumida y otros cuentos de Porlier rozpoczął przygotowania do książkowej publikacji opowieści. [7]
Garota nie skończyła opowieści
Jak wspomnielismy, jedna z trzech córek artysty, Francisca Aguirre, została poetką. Otrzymała między innymi nagrody Premio Nacional de Poesía oraz Premio Nacional de las Letras Españolas. Śmierć ojca, klęczące dzieci, strach i powojenne milczenie powracały w jej twórczości przez całe życie. Literatura stała się dalszym ciągiem trzech kartek zapisanych w więzieniu.
Frankistom udało się zabić Lorenzo Aguirre’a. Na wiele lat zdołali także odsunąć jego malarstwo od publiczności. Nie udało im się jednak osiągnąć najważniejszego celu każdego systemu opartego na strachu - sprawić, aby po ofierze nie pozostał nikt, kto opowie jej historię. Garota wprawdzie przerwała życie malarza, ale nie przerwała opowieści.
Przypisy
1.Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofía, Aguirre Sánchez, Lorenzo Victoriano Diputación de Alicante, El MUBAG presenta el catálogo de la muestra de Lorenzo Aguirre e incorpora a sus fondos otras obras del artista, 15 maja 2026.
2. Gaceta de Madrid, 30 września 1936, dekret o mianowaniu Lorenza Aguirre’a szefem policji w Madrycie Real Academia de la Historia, Lorenzo Aguirre Sánchez.
3. Paco Cerdà, Tres cuentos para sus hijas antes del garrote vil franquista, „El País”, 22 marca 2026.
4. Llibres de l’Encobert, La trama para culpar a Lorenzo Aguirre del asesinato de Calvo Sotelo, 2 kwietnia 2026. Ustalenia dotyczące nowych dokumentów pochodzą od zespołu przygotowującego książkę i wymagają pełnej publikacji źródłowej. Llibres de l’Encobert, La cucarachita presumida y otros cuentos de Porlier.
5.Paco Cerdà, artykuł cytowany wyżej. Félix Grande, Noticia del pintor Lorenzo Aguirre, „El País”, 29 grudnia 1999.
6. Félix Grande, El desterrado del Espasa, w: Libro de familia, Visor, Madryt 2011 informację o poleceniu usunięcia nazwiska przypomina również Paco Cerdà w artykule z 22 marca 2026 roku.
7. Consorci de Museus de la Comunitat Valenciana, Modernidad y valentía. La colección más íntima de Lorenzo Aguirre, wystawa w MUBAG, 13 czerwca–26 października 2025 Diputación de Alicante, publikacja cytowana wyżej.
Wybrana literatura i materiały źródłowe
- Cerdà, Paco, Tres cuentos para sus hijas antes del garrote vil franquista, „El País”, 22 marca 2026.
- Consorci de Museus de la Comunitat Valenciana, Modernidad y valentía. La colección más íntima de Lorenzo Aguirre, dokumentacja wystawy w MUBAG, 2025.
- Ferris, José Luis, El tiempo y la palabra en la obra de Francisca Aguirre, „Cincinnati Romance Review”, nr 55, 2024, s. 85–94.
- Grande, Félix, El desterrado del Espasa, w: Libro de familia, Visor, Madryt 2011.
- Grande, Félix, Noticia del pintor Lorenzo Aguirre, „El País”, 29 grudnia 1999. Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofía, Aguirre Sánchez, Lorenzo Victoriano, nota biograficzna i katalog dzieł. Real Academia de la Historia, Lorenzo Aguirre Sánchez, hasło biograficzne.
- Gaceta de Madrid, 30 września 1936, dokument urzędowy.
Michałki czyli to i owo, nie tylko artystyczne
Ilona Osińska & Piotr Mierzejewski
od 2024